Bliskie połączenia ad

W decydującym wydaniu ballparowym, przyciąłem go do szyi koszuli, tuż przy moich uszach. A potem modliłem się cicho, że to będzie cicha noc – i ponieważ wszystkie modlitwy w Fenway Park muszą zakończyć się w ten sposób, że Red Sox utrzyma je razem i wygra grę.
Brzęczyk znów się wyłączył. Zastanawiałem się nad zwróceniem strony z mojego miejsca. W końcu ludzie rozmawiają na telefonach komórkowych podczas gier w piłkę – wszędzie wokół mnie słyszałem, jak ludzie ogłaszają swoją lokalizację znajomym w domu ( Tak, jestem w Fenway Park! ) Lub próbuję zlokalizować znajomych w parku ( Spotkajmy się w pobliżu miejsca, w którym sprzedają piwo – nie, nie tego, a drugiego! ). Ale nie mogłem sobie wyobrazić, że rozmawiam przez telefon z matką pacjenta otoczoną przez ten hałas – i na pewno sędzia zrobił wyraźnie śmieszne połączenie, a poziom hałasu gwałtownie wzrósł, i nie cały używany język miałby było, powiedzmy, odpowiednie w kontekście pediatrycznym.
Więc przeprosiłem się z powrotem, zmuszając wszystkich do wstania i znalazłem moje miejsce na schodach. Kolejna ładna, rutynowa rozmowa, dziecko ze złym przeziębieniem. Dużo kaszlu, dużo śluzu, nie jedzą tak dobrze, jak zwykle, ale nie ma gorączki, nie ma świszczącego oddechu – nie tak chory, na dźwięk tego. Mówiłem o nawilżaczach i kontrolowaniu gorączki io tym, na co zwrócić uwagę. Przeprosiłem za cały hałas w tle.
Robiło się późno w grze, w kierunku 10:00. Przestali sprzedawać piwo. The Red Sox nie grają wspaniale. Mnóstwo fanów odjechało, aw naszej sekcji były puste miejsca, więc usiadłem w jednej z nich w przejściu, dzięki czemu mogłem łatwiej reagować na strony. Czułem się trochę bardziej zrelaksowany, nie byłem już tak bardzo urażony moją pracą – w rzeczywistości wydawało mi się, że ta praca była częścią tego, co łączyło mnie z Bostonem: tu byłem w tej obywatelskiej świątyni, wiwatując w drużynie gospodarzy, reagując na pytania od zmartwionych rodziców w całym mieście. Czułem się ugruntowany i odpowiednio zaangażowany – i mam nadzieję, że Red Sox może wygrać mecz dla mnie. I mój beeper odszedł.
I tym razem, mam to – stronę, której nie chcesz jako pediatra na wezwanie – nie mówiąc już o tym od rodzica, który nie mówi po angielsku bardzo wyraźnie, nie mówiąc już o tym, kiedy utkniesz w hałaśliwym miejscu publicznym. Wyobraźcie sobie, stojącego na schodach, krzyczącego do mojego telefonu komórkowego: Jak wysoka jest jego gorączka. Jaka temperatura. Ile razy zwymiotował. Co mówisz o jego szyi. Czy ma ból w szyi. Czy jest sztywny. Jego szyja, pytam cię, czy jest sztywny. Czy to boli. Ból. Czy ma ból w szyi. Ale biedny ojciec po drugiej stronie naprawdę nie miał do tego słownictwa, a może trudno mnie było usłyszeć. Wszystko, co mogłem powiedzieć na pewno, to to, że było dziecko z gorączką i coś nie tak z jego szyją, a on wymiotował.
Idź na izbę przyjęć! , Krzyknąłem, gdy tłum ryknął za aprobatą dobrego uderzenia – lub może niezręcznie rzuconej piłki; Nie wiedziałem już, która drużyna mknie. Straciłem trop. Musisz zabrać dziecko do szpitala! Do izby przyjęć!
Ojciec powiedział coś, czego nie mogłem zrozumieć – myślę, że pytał mnie, czy mógłby po prostu dać dziecku Tylenolowi gorączkę.
Zabierz go na pogotowie – do szpitala! Ryknąłem
[przypisy: belimumab, naklejka na legitymację Warszawa, naklejka na legitymację ]

Powiązane tematy z artykułem: belimumab dinoprost naklejka na legitymację